Klatka musi być wysoka, nie szeroka – koszatniczki wspinają się, nie biegają po podłodze jak chomiki. Minimum to metr wysokości i solidne, drewniane półki na różnych poziomach. Odstępy między prętami nie większe niż dwa centymetry, bo dorosły osobnik przeciska się przez każdą szczelinę. Podłoże z trocin lub żwirku dla gryzoni, zmieniane dwa razy w tygodniu, inaczej zapach amoniaku uszkadza drogi oddechowe. Do tego domek do spania, kołowrotek pełny, nie ażurowy – koszatniczka łamie sobie nogi, gdy wpadnie między szczebelki.
Białko zwierzęce i pokarmy zakaza
Koszatniczka wygląda jak skrzyżowanie szynszyli z myszą i właśnie dlatego wiele osób kupuje ją pod wpływem chwili. Tymczasem to zwierzę stadne, aktywne o zmierzchu i o poranku, żyjące nawet kilkanaście lat. Zanim trafi do domu, trzeba policzyć nie koszt zakupu, ale koszt i czas utrzymania przez kolejną dekadę. Najczęstszy błąd to kupno jednego osobnika „żeby było łatwiej”. Samotna koszatniczka wpada w apatię, przestaje jeść, wygryza futro na bokach i zapada na przewlekłe schorzenia zębów. Trzymaj co najmniej dwie, najlepiej siostry z jednego miotu.
Pierwszy dzień chomika w nowym domu to dla niego szok. Zmieniło się wszystko: zapach, dźwięki, ludzie, temperatura. Zwierzę przywiezione w transporterku nie rozumie, że jest bezpieczne. Dlatego pierwsze godziny nie służą do zabawy ani oswajania, tylko do stworzenia warunków, w których chomik poczuje się na tyle pewnie, by wyjść z kryjówki i napić się wody.
Najczęstszy błąd to wyjmowanie chomika z klatki siłą, przez chwyt od góry. Dłoń zstępująca z góry przypomina drapieżnika i wywołuje paniczną reakcję. Chomika należy podnosić od dołu, obiema dłońmi złożonymi w miseczkę, pozwalając mu najpierw wejść na rękę po własnej woli. Jeśli zwierzę zamiera, podgryza palce albo próbuje zeskoczyć, odłóż je z powrotem do klatki. Kolejna próba może być krótsza, ale spokojniejsza. Kilka takich sesji dziennie po kilka minut daje więcej niż jedna długa i stresująca.
Woda musi być zawsze dostępna w poidle, wymieniana codziennie. Chomik pije niewiele, ale brak wody uszkadza nerki w ciągu kilku godzin. Nie używaj miseczki — łatwo ją przewrócić i zamoczyć ściółkę, co prowadzi do przeziębienia. Kolby z wodą są niewygodne i często się zapowietrzają.
Pierwszy krok to pomiar. Zwykły termometr pokojowy nie wystarczy, bo mierzy temperaturę w jednym punkcie. Potrzebujesz dwóch odczytów: przy ścianie od strony grzejnika i wewnątrz klatki, na wysokości legowiska. Różnica większa niż trzy stopnie oznacza, że chomik żyje w strefie przeciągów termicznych. Mierz przez kilka dni, rano i wieczorem, gdy grzejnik pracuje najintensywniej. Dopiero na podstawie tych danych planujesz osłonę.
Dieta, która niszczy zęby szybciej niż brak witamin Podstawą są siano i granulat dla koszatniczek, uzupełniane gałązkami jabłoni, leszczyny lub wierzby do ścierania siekaczy. Zęby rosną przez całe życie i bez twardego materiału do gryzienia zaczynają się wykrzywiać, powodując ropnie i problemy z jedzeniem. Nie podawaj mieszanek dla chomików ani ziaren słonecznika – są zbyt tłuste i prowadzą do otłuszczenia wątroby. Warzywa korzeniowe, suszone zioła i niewielkie ilości jabłka wystarczą jako dodatek. Świeża woda w poidle metalowym, nie w miseczce, bo zaraz wyląduje w trocinach.
Koszatniczki nie potrzebują kąpieli w piasku tak jak szynszyle, ale warto im dać pojemnik z drobnym piaskiem do przewracania się. Nie łap ich za ogon ani za skórę na karku – ogon się odrywa i nie odrasta. Oswajaj powoli, podając przysmak na dłoni, bez wyciągania zwierzęcia z klatki na siłę. Hałas, nagłe światło i obecność kota czy psa w tym samym pokoju wywołują u nich stres, który potrafi zabić w ciągu kilku dni.
Pierwszego dnia nie sprzątaj klatki, nie wymieniaj podłoża i nie przestawiaj przedmiotów. Każda zmiana to kolejny stres. Świeże jedzenie i wodę uzupełniaj cicho, bez gwałtownych ruchów. Nie podawaj nowych smakołyków ani warzyw, które mogą wywołać biegunkę. Trzymaj się tego, czym chomik był karmiony wcześniej, a nowe produkty wprowadzaj dopiero po kilku dniach, pojedynczo i w małych ilościach.
Największa pułapka nie dotyczy klatki ani karmy, tylko decyzji o zakupie. Koszatniczka to zwierzę dla kogoś, kto lubi obserwować, a nie ciągle brać na ręce. Jeśli szukasz pupila do przytulania, wybierz inne zwierzę. Jeśli chcesz dwóch osobników, dużego wybiegu i cierpliwości na lata, koszatniczki odwdzięczą się ciekawym zachowaniem i spokojem, którego nie da żaden chomik.
Obserwuj z dystansu, ale nie bez przerwy. Liczy się to, czy chomik je, pije i oddaje mocz. Ślady w kuwecie lub podłożu oraz ubytek jedzenia to najlepszy dowód, że zwierzę się zaadaptowało. Jeśli po dwunastu godzinach chomik nie tknął jedzenia, siedzi w jednym miejscu i nie reaguje na nic, warto skontaktować się z weterynarzem. Samodzielne podawanie leków albo kąpiel to poważny błąd — chomiki nie powinny się kąpać, a wiele dostępnych środków dla innych zwierząt jest dla nich toksycznych.
If you liked this article and you would such as to get additional details relating to WykońCzenie wnętrz kindly go to the website.
