Na koniec wentylacja. Pralka wytwarza parę wodną, a mała łazienka bez sprawnego wywiewu zamienia się w inkubator pleśni. Sprawdź, czy kratka wentylacyjna nie jest zatkana i czy w drzwiach jest szczelina lub otwór nawiewny. Jeśli w łazience nie ma okna, zainwestuj w wentylator z czujnikiem wilgoci — włącza się sam, gdy powietrze robi się zbyt mokre. Po każdym praniu zostaw drzwiczki pralki i szufladę na detergent otwarte na kilka godzin. To drobiazg, który decyduje o tym, czy po roku nie będziesz wymieniać uszczelki i walczyć z zapachem stęchlizny.
Zanim cokolwiek ustawisz, sprawdź trzy rzeczy: zawór wody, odpływ i dostęp do prądu. Pralka pobiera wodę z sieci, więc musi być blisko punktu czerpalnego — przedłużanie węży na kilka metrów to proszenie się o awarię i zalanie sąsiada. Odpływ najlepiej podłączyć do syfonu z osobnym króćcem, a nie do brodzika czy wanny, bo przy praniu […]
