Nie licz na to, że wydzielona strefa rozwiąże wszystko od razu. Przez pierwsze dni dziecko będzie ją omijać albo testować, czy wolno mu wyjść. To normalne. Konsekwentne odsyłanie do wyznaczonego miejsca — spokojne, bez krzyku — działa lepiej niż codzienne zmienianie zasad. Największym błędem nie jest zły wybór kąta, ale ich zbyt wiele. Trzy strefy w całym mieszkaniu w zupełności wystarczą.
Zanim cokolwiek kupisz, ustal, co ma być oświetlone. Inaczej skończysz z pięcioma punktami świecącymi w losowych miejscach. W praktyce sprawdzają się trzy warstwy: światło orientacyjne wzdłuż ścieżki, akcent na roślinach lub elewacji i miękkie tło przy miejscu do siedzenia. Do pierwszej warstwy wystarczą niskie słupki lub oprawy wbijane w grunt. Do drugiej — reflektory kierunkowe […]
