Zalany dywan trzeba ratować w ciągu pierwszych godzin. Im dłużej leży mokry, tym większe ryzyko, że pod spodem rozwinie się pleśń, a wełna lub juta zaczną gnić. Zanim cokolwiek zrobisz, odetnij dopływ wody i wyłącz prąd w pomieszczeniu, jeśli woda dotarła do gniazdek lub przedłużaczy. Dopiero potem zajmij się dywanem.
Miska z wodą — temperatura i wirowanie Miska to pranie. Liczba w środku oznacza maksymalną temperaturę wody w stopniach Celsjusza. Brak liczby oznacza pranie ręczne lub w programie delikatnym. Linia pod miską mówi o delikatnym wirowaniu, a dwie linie — o bardzo delikatnym lub jego braku. Dłoń zanurzona w misce to pranie wyłącznie ręczne. Typowy błąd: traktowanie miski z liczbą 30 jako „pranie na zimno”. To nieprawda — woda może mieć do 30°C, ale pranie w 20°C też jest dopuszczalne. Uwaga na symbole z przekreśloną miską — wtedy nie pierzemy w wodzie w ogóle, tylko czyścimy na sucho lub powierzchownie.
Przechowuj koronki i hafty w papierze bezkwasowym, przewinięte miękką bibułą, w płaskiej pozycji. Nie składaj ich w tych samych miejscach za każdym razem, bo na zagięciach wzór pęka. Nie używaj folii i plastikowych toreb — wilgoć zostaje w środku i powoduje pleśń. Zamiast wieszaków i spinaczy do bielizny użyj płaskiego pudełka. Raz na jakiś czas wyjmij rzecz, przewietrz ją i złóż w innym miejscu, żeby nitki nie utrwalały jednego zgięcia.
Najczęstsze błędy? Sypanie sody bezpośrednio na kolorowe ubrania i zostawianie jej na sucho — może odbarwić tkaninę. Mieszanie sody z octem w jednym cyklu to strata obu składników, bo się neutralizują. Używanie sody do prania wełny, jedwabiu i ubrań z membraną to prosta droga do zniszczenia materiału. I wreszcie — traktowanie sody jako zamiennika detergentu. Sama soda nie usunie tłustych plam ani nie zdezynfekuje prania. To dodatek, nie główny środek piorący.
Praktyczna metoda: rób zdjęcie firany przy tym samym świetle raz w miesiącu. Porównanie zdjęć pokaże stopniowe ciemnienie, którego nie zauważysz na co dzień. Drugi sposób to biała ściereczka przyciśnięta do tkaniny na kilka sekund — jeśli zostawi ślad, czas zdjąć firany. Pranie zaplanuj na dzień bez wiatru i deszczu, żeby wyschły równo, bez zapachu stęchlizny.
Żelazko to prasowanie. Kropki oznaczają temperaturę: jedna to około 110°C (wełna, poliester), dwie — około 150°C (bawełna z domieszkami), trzy — około 200°C (len, bawełna). Przekreślone żelazko oznacza zakaz prasowania. Jeśli pod żelazkiem jest linia falista, nie używaj pary. Praktyczna zasada: prasuj od najniższej temperatury w górę, zaczynając od rzeczy delikatnych. Typowy błąd to prasowanie metki bezpośrednio żelazkiem — nadruki się rozmywają, a tkanina pod spodem przypala. Metkę najlepiej prasować przez bawełnianą szmatkę lub wcale.
Trójkąt dotyczy wybielania i odplamiania. Pusty trójkąt pozwala na użycie środków chlorowych. Trójkąt z dwiema ukośnymi liniami w środku oznacza wybielanie tlenowe, czyli popularne odplamiacze z aktywnym tlenem. Przekreślony trójkąt zabrania jakiegokolwiek wybielania — wtedy pozostają tylko środki bez chloru i tlenu aktywnego. Najczęstszy błąd to stosowanie chlorowego wybielacza do tkanin z elastanem lub wełną. Taki zabieg trwale niszczy włókno, a metka z przekreślonym trójkątem jest tu jedynym ostrzeżeniem.
Typowe błędy popełniane w domu to pranie w wysokiej temperaturze, dodawanie płynu do płukania, suszenie na grzejniku oraz składowanie niedosuszonej pościeli w szafie. Płyn do płukania otula pióra tłuszczem i odbiera im naturalną sprężystość. Grzejnik przesusza tkaninę i przypieka pierze. A wilgoć zamknięta w worku to najkrótsza droga do stęchlizny, której później nie da się usunąć żadnym wietrzeniem.
Pierze to wypełnienie, które źle znosi wodę i detergenty. Mokre zbija się w grudki, traci puszystość i zaczyna nieprzyjemnie pachnieć, jeśli nie wyschnie błyskawicznie. Dlatego w domu bezpieczniej jest ograniczyć się do zabiegów, które nie moczą wnętrza kołdry czy poduszki. Zanim cokolwiek zrobisz, sprawdź metkę — jeśli producent dopuszcza pranie, trzymaj się jego zaleceń. Jeśli nie ma metki albo jest nieczytelna, przyjmij, że pranie jest zabronione.
Pranie zaczynaj od zimnej wody i łagodnego środka bez enzymów i wybielaczy. Enzymy rozkładają białka, więc atakują jedwab, wełnę i stare nici lniane. Wybielacz niszczy barwniki i osłabia włókna, przez co wzór blaknie i staje się niewidoczny. Namaczanie nie powinno trwać dłużej niż kilkanaście minut. Nie zostawiaj koronki w wodzie na noc, bo woda wypłukuje krochmal, który często nadaje haftowi sztywność i podtrzymuje relief. Nigdy nie pierz koronki razem z rzeczami z zamkami, guzikami czy haftkami — jedno zaczepienie potrafi wyciągnąć całą nitkę z motywu.
Pranie i pralnia — kiedy lepiej odpuścić Pranie w pralce domowej zwykle kończy się problemem. Automat nie wypłucze dokładnie pierza z detergentu, a wirowanie zbija je w twarde kule. Suszenie w suszarce bębnowej bywa jeszcze gorsze: wysoka temperatura osłabia pióra, a jeśli wkład nie wyschnie równomiernie, w środku rozwija się pleśń. Jeśli producent dopuszcza pranie, użyj programu delikatnego, płynu bez enzymów i dodatkowego płukania, ale w praktyce lepszym rozwiązaniem jest oddanie pościeli do pralni zajmującej się pierzem. Tam mają odpowiednie maszyny i suszarnie, które nie niszczą wypełnienia.
For more regarding Bbs.Junxiaoer.Com stop by our own web page.
